RSS
 

Szpachlowanie (spoinowanie) płyt gipsowych – cz.2

09 Lis

Szpachlowanie (spoinowanie) płyt gipsowych – cz.2W kilku wpisach przybliżę szpachlowanie połączeń płyt gipsowych, tzn. prawidłowe ich wykonanie. W  dzisiejszym wpisie ciąg dalszy spoinowanie krawędzi ciętych płyt g/k. Do najważniejszych czynności przed przystąpieniem do szpachlowania należy:
– prawidłowe przygotowanie  krawędzi ciętych do wykonania spoinowania,
– wybranie wzmocnienia jakie będziemy wklejać (fizelina, taśma papierowa itp.)
– przygotowanie masy szpachlowej o odpowiedniej konsystencji.
Wszystkie te czynności przybliżą Was do prawidłowego wykonania spoinowania.

Szpachlowanie (spoinowanie) płyt gipsowych – cz.2

Po pierwszym szpachlowaniu i po wyschnięciu  mamy taki widok:

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Teraz na łączenie ponownie nakładamy masę szpachlową (około 0,5 mm grubości), tak aby można było bez problemu wtopić fizelinę…

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

… bierzemy fizelinę …

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

… i wtapiamy w miejscu gdzie jest  łączenie płyt, ponownie nakładamy cienką warstwę masy szpachlowej na łączenie a następnie jej nadmiar  ściągamy gletą i jednocześnie wyrównujemy powierzchnię łączenia.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Prawidłowe wtopienie fizeliny polega na równym jej ułożeniu, tak że przykrywa ona całkowicie łączenie (łączenie jest po środku fizeliny) i fizelina nie ma żadnych zagięć, co przedstawia zdjęcie powyżej.

Łączenie to pozostawiamy do wyschnięcia. Dzięki takiej kolejności prac otrzymamy prawidłowe ułożenie fizeliny – rys. poniżej.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

rys. Prawidłowe ułożenie fizeliny.

Po wyschnięciu otrzymamy taki oto widok:

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Jeśli wyrównanie łączenia pacą będzie szerokie tak jak na zdjęciu poniżej…

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

… to po  przyłożeniu poziomicy zobaczycie, że praktycznie nie ma wybrzuszenia na łączniu.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Łączenie jest suche, więc nakładamy kolejną warstwę masy szpachlowej, która:

– zakryje całkowicie  fizelinę,

– wyrówna powierzchnię

 Masę szpachlową  najlepiej rozciągnąć na ok. 20 – 30 cm po każdej stronie łączenia

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Szpachlujemy zawsze „z suchego na mokre”  zdjęcia powyżej. Co oznacza „z suchego na mokre” ? – oznacza to, że zaciągamy masę szpachlową pacą z miejsca gdzie masa szpachlowa nie została jeszcze położoną, w kierunku gdzie już się znajduje. Strzałką zaznaczyłem kierunek ruchu pacy.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

 I już po wyschnięciu:

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Jest to, tak zwane szpachlowanie Q2 (Quality Level 2), które nadaje się pod grube tapety lub farby strukturalne. Jeśli jest taka potrzeba, możemy łączenia lekko przeszlifować drobnym papierem ściernym.

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Marek

    30 grudnia 2012 o godz. 13:55

    Na jakie szpachle uważać i jakie są warte polecenia?

     
    • Andrzej

      7 stycznia 2013 o godz. 12:13

      Ja stosuję zawszę jedną zasadę, jeśli mam płyty gipsowe firmy X, to stosuję masy szpachlowe również firmy X. Na polskim rynku mamy trzech producentów płyt gipsowych i właśnie ich mas szpachlowych używam i polecam.

       
      • Rafał

        24 lutego 2013 o godz. 21:01

        Jeśli płyty użyte do podwieszenia sufitu są Norgipsu, masa szpachlowa Uniflott Knaufa to jakiej szpachli najlepiej użyć na finisz?

         
        • Andrzej

          25 lutego 2013 o godz. 10:51

          Jeśli została użyta już masa szpachlowa firmy X, to do szpachlowania końcowego najlepiej też użyć produktu firmy X.

           
  2. Damian

    19 lutego 2013 o godz. 18:52

    Witam Panie Andrzeju,
    czy podane sposoby spoinowania, szpachlowania dotyczą także połączeń płyta k-g – sufit oraz płyta k-g – ściana? Mam tu na myśli połączenia narożnikowe (szczególnie „wewnętrzne”) i sposoby ich łączenia. Czy w przypadku tego typu połączeń również należy użyć fizeliny czy np. takiej drobnej siateczki z rolki.
    Przyznam, że Pański Blog to pierwsza klasa prowadzony w bardzo rzeczowy i ciekawy sposób. Jest dla mnie inspiracją. Szata graficzna – strzał w 10. Pozdrawiam!

     
  3. Piotr

    20 marca 2013 o godz. 18:18

    Panie Andrzeju, a co Pan myśli o zatapianiu fizeliny przy pierwszym szpachlowaniu gipsem przeznaczonym do wypełniania spoin (cekol c-40, franspol specjal – nie mają tendencji do „wciągania”)? Przy drugim szpachlowaniu białym gipsem można uzyskać gładką powierzchnię, nie wymagającą trzeciego szpachlowania.

     
    • Andrzej

      23 marca 2013 o godz. 13:13

      Panie Piotrze, nie nie mam doświadczenia z produktem cekol c-40, więc ciężko mi cokolwiek o nim powiedzieć. We wpisie przedstawiłem szpachlowanie krawędzi ciętych płyt gipsowych – i tu takie wciągnięcie masy szpachlowej zawsze powstanie. Inaczej natomiast wygląda szpachlowanie spłaszczonych krawędzi wzdłużnych płyt zabezpieczonych fabrycznie papierem.

       
  4. Darek

    12 kwietnia 2013 o godz. 10:03

    A w jaki sposób poradzić sobie z naprawdę sporą przerwą (niemal 2 cm) między ścianą a sufitem oraz rurką?

    Czy na łączeniach płyt, które nie były docinane (oryginalne wgłębienia) również należy szpachlować dwukrotnie?

     
    • Andrzej

      15 kwietnia 2013 o godz. 20:15

      No cóż, chciał nie chciał i tak je trzeba zaszpachlować. Najlepiej rozrobić trochę gęstszą masę szpachlową i po prostu zaciągnąć przerwy. Następnie po wyschnięciu wkleić fizelinę, lub taśmę papierową. Jeśli chodzi o połączenia krawędzi oryginalnych, to fizelinę lub taśmę papierową wtapia się od razu przy pierwszym szpachlowaniu (zaciągnięciu łączeń). To znaczy nakłada się masę szpachlową na łączenie i na tę masę przykleja się od razu fizelinę.

       
  5. Michał

    19 października 2013 o godz. 23:14

    Dzień dobry Panie Andrzeju!
    Na początek podziękuję za prowadzenie tego bloga, zaglądam tutaj regularnie, szukając podpowiedzi jak budować swoje mieszkanie na poddaszu.
    Do rzeczy: chciałbym prosić o poradę, jak należy spoinować połączenie sufitu ze ścianą, przy czym obydwie te płaszczyzny zbudowane są na stelażach.
    Czy wystarczy wypełnienie akrylem do gk, połączenie na sztywno fizeliną, czy może konieczne jest połączenie ślizgowe?
    Pozdrawiam!

     
  6. Marcin

    16 listopada 2013 o godz. 15:48

    Panie Andrzeju, jest szansa na choć krótki wypis polecanych materiałów, producentów z podziałem na najtańsze, średnie i droższe? Chodzi o to, bym mógł wybrać np w rozsądnej cenie lepszy produkt.

    Druga sprawa – poza masami, taśmami – trzeba okuć ściany przyściennym – mam pustaki porotherm – jakie kołki będą się nadawać do okucia?

    Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

     
    • Andrzej

      17 listopada 2013 o godz. 16:12

      Jeśli chodzi o kołki szybkiego montażu do pustaków, to ja stosuje najczęściej kołki firmy Fischer. Natomiast co do takiego porównania, to spróbuje je wykonać, choć to dość dużo pracy wymaga.

       
      • Marcin

        19 listopada 2013 o godz. 11:25

        Miałem na myśli nie tyle aktualne ceny (te się zmieniaj jak też są różne w różnych źródłach) co raczej znajomość już stosowanych materiałów – nie wielkie kompedium a po prostu zestawienie tych popularnych.

        Co do mocowania jeszcze – mam cienkie ścianki działowe z porothermu, gdy wierciłem pod puszki, jedna już zdążyła się zruszać – na szczęście w narożu przy kominie było sporo miejsca do wypełnienia i zespolenia . I tutaj pytanie – jak mocować profile przyścienne do takich ścian – boję się po pierwsze wiercić zbyt wiele z udarem (nie dosyć że silne wibracje dla ścianki to jeszcze otwory mocno rozbite – elementy wewnątrz pustaka po prostu się rozpadają) a potem kołek szybkiego montażu przybijać młotkiem (a jest to szybka metoda). Co by Pan zalecił? Jestem praktycznie pogodzony z wkręcaniem a nie wbijaniem ale jakie konkretnie kołki, jakie ewentualnie przy wierceniu z udarem (rozbite otwory). Ogromnie dziękuję za pomoc i wszystko co tutaj można przeczytać. Pozdrawiam
        Marcin

         
        • Andrzej

          19 listopada 2013 o godz. 20:07

          Panie Marcinie, Jeśli chodzi o wiercenie to tu jest krótki opis http://plyty-gipsowe-porady-montera.pl/jak-wiercic-w-pustaku-lub-betonie-komorkowym-otwory-pod-kolki. Po takim nawierceniu spokojnie, i delikatnie wbije Pan kołek. W tym jednak przypadku musi Pan wiercić przez już gotowe otwory jakie są w profilu UW i UD, lub ponawiercać profile wcześniej – profil CW – i dopiero wtedy przyłożyć profil do ściany i wiercić otwór w ścianie. Jeśli chodzi o kołki, to praktycznie na każdym opakowaniu jest opis, czy dany kołek jest przystosowany do pustaków. Ja najczęściej korzystam z kołków szybkiego montażu – Fischer 6×60 lub 6×40.

           
  7. Janusz

    20 listopada 2013 o godz. 20:56

    Witam panie Andrzeju,bardzo swietny blog, szkoda ze tak pozno go odkrylem.Remontuje dom z lat 60-tych,strop drewniany,sufit tynkowany z trzczina,na deskach styropian 5cm,welna mineralna 10cm,folia paroizolacyjna,deska 4cm,strych zdachem nieocieplonym.Kilka miesiecy temu w jednym pokoju 4×5 zrobilem sofit podwieszany,profileCD30 nosne rozmiescilem co 40cm i kazdy z nich przymocowalem do sofitu za pomoca 3-4 ES-ow.Profile CD i plyte 12,5 przykrecilem do obrysu przysciennegolaczenia zaspoinowalem izazbroilem siatka-bandazem i gipsem z wloknami.Sciane z sofitem takze zaspoinowalem,oprocz tego do tegoz sofitu wykonalem zabudowe[gzyms] grubej rury C.O.grawitacyjnego,wszystko w calosci 2x szpachlowane stabilem.Techniki tejze nauczylem sie we Wloszech i praktykowalem ja tam bez problemow[brak pekniec,zarysowan itp.]przes kilkanascie lat.Wopisanym wyzej przypadku mam problem taki ze w soficie slychac jakies stuki [jakby jakies naprezenia rusztu,czy tez plyty GK].Na soficie jak narazie niema zadnych rys ani pekniec.Zamiiezam robic sofity podwieszane w nastepnych pomieszczeniach i prosilbym pana o porade jak je wykonac tym razem zeby nie powtozyl mi sie powyzszy problem.Czyzby problemem byly przykrecone profileCD iplyty do obrysu,laczenie siatka ze sciana,ktos mi poradzil zeby wlozyc 5cm welny mineralnej.Pozdrawiam i prosze o wyczerpujace porady.

     
    • Andrzej

      23 listopada 2013 o godz. 09:55

      Wykonał Pan konstrukcję jednopoziomową, a w tym przypadku można przykręcać płytę do profila obwodowego. Pytanie mojej jest natomiast, czy ES-y przykręcane były do desek czy do krokwi ? Naprężenia mogą powstawać, gdy właśnie ES-y przykręcone zostały do desek zamiast do krokwi. Jest jeszcze jedna sprawa, pisze Pan, że jest to stary dom, jakby nie patrzeć taki sufit to jest jednak dodatkowe obciążenie dla istniejącego już stropu i to też – poprzez uginający się drewniany strop – może prowadzić do dodatkowych naprężeń w konstrukcji sufitu. Ułożenie 5 cm warstwy wełny nie wpłynęło znacząco na obciążenie całej konstrukcji. Natomiast paroizolacja jest kompletnie w złym miejscu. Powinna ona się znajdować albo na profilach sufitu podwieszanego, albo – co byłoby najlepszym rozwiązaniem pomiędzy stropem a wełną którą Pan układa na sufit.

       
      • Janusz

        23 listopada 2013 o godz. 18:59

        A wiec panie Andrzeju ESy zostaly przykrecone do desek tak zeby jak to mozliwe nie pokrywaly sie wzdluz jednej deski,jest ich grubo ponad 30.Nie krecilem do krokwi gdyz przez tynk ciezko byloby trafic no i wtedy pewnie lepszym rozwiazaniem bylby ruszt krzyzowy-podwojny.Jesli bedzie lepiej to w nastepnych pokojach zrobie wlasnie tak.Natomiast jesli chodzi o folie paroizolacyjna pod welna na strychu to juz troche za pozno bo caly strych jest juz zadeskowany i zagracony.Jesli chodzi o folie na profilach to uszkodze ja wieszakami,moze lepiej przymocowac ja do tynku istniejacego sufitu,bo chyba nie miedzy ruszt a plyte GK,no i gdzie dac ta dodatkowa welne miedzy sufitem podwieszanym, pod folia czy na foli.Apropos tego strychu mozna go zagospodarowac czy lepiej odpuscic.A wiec przykrecanie i spoinowanie profili nosnych i plyt do sciany jest dopuszczalne,czy tylko w tym przypadku stropu drewnianego.

         
  8. Dariusz

    26 listopada 2013 o godz. 11:14

    witam, do pierwszego szpachlowania używam produktu włóknem szklanym do drugiego szpachlowania i zatapiania flizeliny używać tej samej szpachli czy już miękkiej aby łatwiej było przeszlifować.

     
    • Andrzej

      27 listopada 2013 o godz. 10:54

      Ja generalnie szpachle typu Vario, Uniflott, używam tylko do szpachlowania połączeń płyt perforowanych. Przy wtapianiu fizeliny może Pan użyć zarówno jednej jak i drugiej masy szpachlowej – nie ma to większego znaczenia. Natomiast w kolejnej fazie, użyłbym już szpachli miękkiej.

       
      • Tomasz

        8 stycznia 2014 o godz. 20:36

        Witam Panie Andrzeju.
        A ja mam pytanie , czy takiej samej metody szpachlowania używa sie również do taśmy papierowej aby jej nie wciagnęło czy tylko do fizeliny ?
        Pozdrawiam

         
  9. czarno-biala

    8 kwietnia 2014 o godz. 11:59

    Świetnie przygotowany poradnik, podążając za Pańskimi radami wykańczam dziś ściankę działową a zaznaczam że jestem zupełnie świeżutka w temacie tego typu prac. Bez kłopotu da się rozszyfrować wszystkie etapy spoinowania, tekst i zdjęcia bardzo przejrzyste, naprawdę super. Zobaczymy jakie będą efekty 🙂 Pozdrawiam

     
    • Bartosz

      14 sierpnia 2014 o godz. 08:39

      Witam, czy jest szansa na uaktualnienie zdjęć do opisów szpachlowania cz.1 oraz cz.2 ?? obecnie nie są wyświetlane. ewentualnie wysłanie na maila..Pozdrawiam

       
  10. Mariusz

    20 lipca 2014 o godz. 11:31

    Witam Panie Andrzeju. Chcę dostawić ściankę działową do już istniejącej ściany z karton gipsu. I tu mam dylemat. Nie wiem jak to połączyć. Jak spoinować nową ścianę. Ta stara ma kilka powłok farby i chyba gips tego nie będzie się trzymał? Myślałem nad taśmą przekładkową i wykończeniem akrylem. Proszę o odpowiedź bo nie chciałbym sobie „strzelić w kolano”.

     
  11. Bartosz

    26 października 2014 o godz. 19:54

    Witam!
    Jak rozumiem szpachlowanie Q2 polega na zaszpachlowaniu spoin i otworów montażowych po kołkach. Czyli po wykonaniu takiego szpachlowania ścian z płyt gipsowych nie szpachlujemy gipsem tylko od razy grunt i farba? Zawsze myślałem że najpierw trzeba wszystko zagispować i wyszlifować i dopiero wtedy grunt i farba.
    Proszę o jakieś info?

    BTW – Panie Andrzeju – rewelacyjna robota z tym blogiem!

     
  12. Rafał

    30 sierpnia 2017 o godz. 18:49

    Hej, dzięki za artykuł, polecacie może szpachlowanie natryskowe?