RSS
 

Szpachlowanie (spoinowanie) płyt gipsowych – cz.1

07 Lis

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowychW kilku wpisach przybliżę szpachlowanie połączeń płyt gipsowych, tzn. prawidłowe ich wykonanie. Dzisiejszym wpisem i kolejnym przybliżę spoinowanie krawędzi ciętych płyt g/k. Do najważniejszych czynności przed przystąpieniem do szpachlowania należy:
– prawidłowe przygotowanie  krawędzi ciętych do wykonania spoinowania,
– wybranie wzmocnienia jakie będziemy wklejać (fizelina, taśma papierowa itp.)
– przygotowanie masy szpachlowej o odpowiedniej konsystencji.
Wszystkie te czynności przybliżą Was do prawidłowego wykonania spoinowania.

Szpachlowanie (spoinowanie) płyt gipsowych – krawędzie cięte

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Tak przygotowane łączenie płyt, przecieramy z pozostałości po frezowaniu krawędzi – najlepiej ławkowcem zwilżonym wodą. Jak wykonać prawidłowo takie frezowanie znajdziecie we wpisie:http://porady-montera.eu/jak-frezowac-krawedzie-ciete-plyty-gipsowej-do-szpachlowania …

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

… a jakich można użyć narzędzi we wpisie:http://porady-montera.eu/frezowanie-krawedzi-cietych-strug-katowy

Przygotowaną masę szpachlową za pomocą pacy nakładamy na łączenie płyt.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Ściągamy pacą nadmiar masy szpachlowej  wyrównując  jej poziom  do poziomu płyt…

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

… i pozostawiamy do wyschnięcia…

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

…a tak wygląda po wyschnięciu

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

 Dlaczego nie wtapiamy od razu fizeliny, wyjaśnia rysunek poniżej.

Spoinowanie (szpachlowanie) płyt gipsowych

Masa szpachlowa podczas schnięcia będzie jak gdyby „zapadać się” do środka łączenia. Jeśli wtopimy od razu fizelinę, to również ona zostanie wciągnięta ( zaznaczenie na czerwono). Nastąpi niekorzystne naprężenie fizeliny co powoduje znaczne jej osłabienie. Nawet przy nieznacznej pracy całej zapłytowanej np. ściany, może dojść w tym miejscu do przerwania fizeliny i powstania rysy. Pozostawmy więc łączenie do wyschnięcia, aby otrzymać później prawidłowe ułożenie fizeliny.

cdn…

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Marcin

    1 lutego 2013 o godz. 10:24

    witam mam pytanie czy łączenie płyt sufitu ma wychłodzić na profilach (jak w rys k…fa) czy poza nimi jak mówią fachowcy?

     
    • Andrzej

      3 lutego 2013 o godz. 20:26

      Nie wiem jacy to fachowcy, ale na pewno nie są to fachowcy suchej zabudowy. Łączenia płyt muszą bezwarunkowo wychodzić na profilach, tak jak jest to przedstawione w rozwiązaniach systemowych sufitów podwieszanych producentów płyt gipsowych.

       
  2. Justyna

    8 lutego 2013 o godz. 23:35

    Witam Panie Andrzeju,

    Mam pewnie problem , mianowicie ekipa zrobiła mi poddasze w płytach g-k (ściany oraz sufit) , wszystko było idealnie , z tym że tylko przez dwa miesiące…
    Gładź na wszystkich spoinach „zapadła się” , miejsca łączeń zrobiły się wklęśnięte , tak jak by było za mało gładzi… Dlaczego tak się stało , czy jest to wina wykonania czy materiału ? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pytam Pana bo po przeglądnięciu bloga widzę że jest Pan Fachowiec pierwsza klasa 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

     
    • Andrzej

      14 lutego 2013 o godz. 18:55

      Pani Justyno, muszę się przyznać, że to pierwszy tak przypadek z jakim się spotkałem od kiedy mam do czynienia z płytami gipsowymi. Masa szpachlowa zapadła się po 2 miesiącach – to naprawdę dość nietypowe. Pierwsza myśl jak mi wpadła do głowy to wina materiału, ale po dłuższym przemyśleniu zastanawiam się czy przypadkiem wina nie leży po obu stronach. Bo jeśli materiał był stary, przeterminowany, lub źle składowany, a wykonawca o tym wiedział, to on również ponosi winę. Są to jednak tylko sugestie, a nie stwierdzenia. Mam natomiast pytanie jak były przygotowywane krawędzie cięte pod szpachlowanie, jaka temp. panowała w pomieszczeniu podczas szpachlowania, czy masa szpachlowa zapadła się na wszystkich łączeniach krawędzi płyt, no i oczywiście chętnie zobaczyłbym zdjęcie jak to wygląda .

       
      • Michał Sławiński

        8 stycznia 2017 o godz. 00:17

        A może było tak, że Pani dopiero teraz zauważyła, że wykonawca np. tylko akrylem połączył szczelinę przy połączeniach fabrycznych i w ogóle tam nie szpachlował…

         
  3. Barbara

    27 marca 2013 o godz. 21:15

    I ja mam problem ,ale myślę ,ze błąd leży po stronie fachowca.Otóż mam zrobiony sufit z płyt G/K w łazience.Pomiędzy sufitem a płytkami pojawiły się pęknięcia zaraz po zrobieniu łazienki.Z tego co pamiętam położył akryl po reklamacji położył Mapesil AC i znów popękało …już nie mówię jakie dziury porobił jak czyścił .Co można zaradzić ?

     
    • Andrzej

      29 marca 2013 o godz. 11:43

      Czyli pęknięcia powstały na styku sufit – ściana. W moim wpisie http://plyty-gipsowe-porady-montera.pl/polaczenie-sufitu-podwieszanego-ze-sciana przedstawiłem jak to powinno prawidłowo wyglądać. Najlepszym rozwiązaniem jakie mogę zaproponować teraz, to zebranie akrylu, w szpachlowanie fizeliny na styku łączenia ściana-sufit ale tylko po stronie sufitu i ponowne położenie akrylu.

       
  4. Mariusz

    11 kwietnia 2013 o godz. 11:58

    Witam.
    Proszę mi powiedzieć, w jakiej kolejności szpachlować łączenia płyt w sytuacji, gdy trafi się „skrzyżowanie” połączeń. Czy pierwsze szpachlować krawędzie sfazowane oryginalnie a następnie te cięte czy na odwrót? Dodam, że pytanie dotyczy sufitu a wzdłuż łączenia ciętego zamontowana będzie ścianka działowa tak, że będzie w całości zasłonięte.
    Pozdrawiam.

     
  5. Łukasz

    23 czerwca 2013 o godz. 20:49

    Witam,
    po pierwsze gratuluję blogu, odpowiedział na wiele pytań które mnie nurtowały!!!
    Czy w najbliższym czasie pojawi się temat wykończenia narożników zewnętrznych?

     
    • Andrzej

      24 czerwca 2013 o godz. 21:52

      Na pewno tak, wiem że jest taka potrzeba i postaram się jak najszybciej opisać parę możliwości wykańczania narożników zewnętrznych.

       
      • Łukasz

        28 czerwca 2013 o godz. 09:31

        To jeszcze dopytam:
        czy pod płytki zawsze podwójna płyta (np obudowa wanny) i czy muszą być wykończone narożniki pod płytki?
        czy udziela się Pan na jakimś forum gdzie można by prosić o poradę podczas wykonywania ścianek?
        Czy w Polsce są jakieś szkolenia dla wykonawców w których może uczestniczyć laik?

         
        • Andrzej

          29 czerwca 2013 o godz. 17:32

          Jest możliwość płytowania pojedynczą płytą pod płytki przy rozstawie max profilu 40 cm, ale nie Polecam Panu tego i osobiście nie wiedziałem żeby ktoś się na to zdecydował. 99% architektów zdecydowanie projektuje ściany z podwójnym poszyciem płyt g/k pod płytki ceramiczne. Oczywiście jest również wyjątek – suchy tynk z płyt g/k – w tym przypadku płyta jest pojedynczo klejona pod płytki.
          Niestety nie udzielam się na forach, a przyczyna jest prosta – brak czasu. Oczywiście odwiedziłem parę i dokonałem wpisów, ale nie jestem jakimś szczególnie aktywnym Formowiczem. Jeśli natomiast chodzi o szkolenia, to niestety nic nie mogę Panu doradzić, ponieważ osobiście nie jestem w tym zorientowany.

           
          • Maciej

            18 września 2013 o godz. 11:59

            Szkolenia są, a dokładniej mówiąc kursy na montera suchej zabudowy, z tym że kierowane są bardziej dla ludzi którzy zdobywają nowy zawód i szczerze ich nie polecam. Kursy takie są tak naprawdę najczęściej organizowane tylko do zdobycia papierka i na potrzeby urzędów pracy. Mają jeszcze jeden wielki minus, tak samo jak kształcenie zawodowe w Polsce – nauczają nauczyciele z książek a nie fachowcy z praktyką.

            MEGA WIELKI PLUS ZA STRONĘ, przydaje się w pracy (w kształceniu zawodowym) 🙂

             
          • Andrzej

            19 września 2013 o godz. 20:11

            Bardzo dziękuję za miłe słowa, zawsze to motywuje bardziej do dalszej pracy nad blogiem i tworzeniu nowych ciekawych artykułów.

             
  6. Maciej

    19 września 2013 o godz. 20:29

    Ostatnio spotkałem się u znajomego który odkupił dom, z pęknięciami na płycie GK wzdłuż łączeń, na poddaszu. Do tej pory sądził że takie pęknięcia najczęściej powstają przez oszczędności tj. zastosowanie pojedynczej płyty, zamiast podwójnej mijankowo skręconych do siebie.
    U niego „fachowiec-znajomy” natomiast na płytę zatopił siatkę na mp-ku bądź goldbandzie i zagłaskał na „szkło”. Efekt faktycznie rewelacyjny wizualnie, oszczędność też znaczna, tylko pytanie czy tak jest poprawnie?
    Pytanie mnie nurtuje bo ten sam problem mam u siebie w domu.

     
    • Andrzej

      23 września 2013 o godz. 19:39

      Panie Macieju, MP jest to tynki gipsowy, a nie masa szpachlowa. Natomiast co do goldbandu, to „Knauf Goldband Finish Plus Gotowa gładź szpachlowa” – jest używana do szpachlowania spoin płyt g/k ale już wypełnionych masami szpachlowymi typu Uniflotu czy Fugenfüller (jako druga i trzecia warstwa do wykańczania połączeń). Równie dobre powierzchnie uzyskać można przy pomocy gotowych mas szpachlowych Sheetrock.

       
      • Maciej

        23 września 2013 o godz. 21:42

        Panie Andrzeju nie doprecyzowałem wypowiedzi… oni zatopili siatkę elewacyjną na całej powierzchni okładziny, a nie tylko na łączeniu płyt. Dla mnie to coś niekonwencjonalnego, a przez nich niby sposób podpatrzony za zachodnią granicą i sprawdzony na pęknięcia i równą powierzchnię „zmęczonych” płyt

         
        • Andrzej

          24 września 2013 o godz. 19:15

          No cóż, to bardzo innowacyjny system – jeśli tak mogę to nazwać. Nigdy się z takim nie spotkałem, a raczej dość często bywam na różnego rodzaju pokazach i targach firm z branży suchej zabudowy na zachodzie. Przepuszczam, że tak bardzo nowatorski system na pewno nie uszedłby mojej uwadze. Nie wiem jak daleko na zachodzie ten system podpatrzyli, ale osobiście uważam, że tynkowanie płyt gipsowych – bo tak trzeba by było to nazwać – mija się z ideą suchej zabudowy. Proszę pomyśleć, sufit 100 m², pięknie przykręcone płyty i na tą całą powierzchnię dawać siatkę elewacyjną ? I jeszcze jedno, jeśli pęknięcia powstawały z powodu wadliwej konstrukcji, to i siatka może nie dać rady tego zmienić, co zresztą widać niekiedy na nowych elewacjach budynków.

           
          • Ania

            22 grudnia 2013 o godz. 15:41

            Witam, wychodzi na to że popełniam ogromny błąd, ale konsultowałam się z jednym znajomym fachowcem, którego prace są myślę na podobnym poziomie co te podpatrzone na Pana blogu (widziałam kilka jego efektów prac) i jest wymagającym i krytycznym fachowcem. Pod jego okiem zrobiłam męża gabinet, od przyklejania do ścian płyt gipsowych, spoinowania i gipsowania całej powierzchni płyt, aż do malowania. Spoinuję uciętą przez siebie siatką elewacyjną + klejem do płyt g-k, cienko, tak by potem całość przeciagnąć równiez cienko gipsem szpachlowym a na to gładź gipsowa. Z niewiedzy nie zastosowałam nawet żadnego akrylu przy łączeniu z sufitem. Minął rok, nie ma żadnego pęknięcia, rys, nic się z tymi ścianami i sufitami nie dzieje (pół gabinetu ma sufit podwieszany i też jest ok.). Mam nadzieje, że żadne pęknięcia sie nie pojawią, ale z ciekawości zapytam: czy to co robię to ogromny błąd w sztuce wykończeniowej??

             
          • Andrzej

            23 grudnia 2013 o godz. 18:40

            Pani Aniu, stosowanie siatki elewacyjnej do spoinowania, to swego rodzaju innowacja dla mnie. Nie mogę mieć zdania o czymś czego nie stosowałem. Czy to jest błąd ? Na pewno wymaga to więcej pracy, poza tym w sprzedaży są siatki samoprzylepne do spoinowania połącz krawędzi płyt. Ja jednak nie wykonałbym połączenia sufitu ze ściana za pomocą takiej siatki elewacyjnej. Jeśli przy starym budownictwie jest szansa ze nic się nie stanie, ponieważ budynek taki już w zasadzie „nie pracuje”, to w nowym budownictwie, kiedy budynek dopiero się „układa”, na 90% powstanie wyrwanie tej siatki albo ze ściany, albo z sufitu.
            Nie wiem jak długo zajmuje się Pani suchą zabudową i czy jest to Pani zawód, czy tez hobby, ale co by nie mówić jestem pełen podziwu dla Pani poczynań.

             
  7. Marek

    20 lutego 2014 o godz. 09:46

    Panie Andrzeju, płyty już przykręcone (ścianki i sufity), więc po weekendzie zabieram się za szpachlowanie. Użyłem płyt Knaufa, więc tej firmy chcę zastosować szpachle.
    Proszę o opis, których gdzie i w jakim momencie używać.
    1. Do połączeń fabrycznych (dłuższy bok, zaokrąglonych) użyć Uniflota (wtopić w niego fizielinę) i wyrównać do poziomu płyt. Czym później poszerzyć te łączenia na szer. ok 20cm? Też Uniflotem?
    2. Do połączeń fazowanych (krótszy bok płyty) – najpierw wyrównać Uniflotem (niektóre płyty nie stykają się idealnie), po wyschnięciu ponownie Uniflot i wtopić fizielinę. Na koniec poszerzyć łączenie tym samym co w pkt 1?
    3. Łączenie sufitu ze ścianą (krótszy bok płyty, sfazowany nożykiem) – identycznie jak pkt 2?
    4. Łączenie sufitu z z płyt ze ścianką z płyt (najpierw ścianka, później sufit) – identycznie jak pkt 2 i 3?
    5. Krawędzie fazowane nożykiem zwilżać wodą czy zagruntować?

     
    • Andrzej

      23 lutego 2014 o godz. 21:13

      Nie wiem czy miał Pan już do czynienia ze szpachlowaniem, ale muszę zaznaczyć, że Uniflot jest bardzo twardy po wyschnięciu i bardzo ciężko się go szlifuje. Ja używam go tylko do płyt perforowanych. Skoro się jednak już Pan zdecydował na tę masę szpachlową, to:
      1. Połączenia fabryczne – ułożyć masę szpachlową, wtopić fizelinę, fizelinę pokryć masą szpachlową. Po wyschnięciu wyrównać do poziomu płyt g/k – moja propozycja to użycie Fugenfüller Leicht w drugim etapie.
      2. Dokładnie tak jak Pan napisał.
      3. Przy połączeniu sufitu ze ścianą murowaną należało by użyć taśmy przekładkowej. Jeśli ma Pan sfazowaną płytę, to należy nałożyć masę szpachlową i pozostawić do wyschnięcia. Następnie ponownie nałożyć mace szpachlową i wtopić fizelinę ale tylko na płycie g/k (sufit), fizelina dochodzi do krawędzi styku sufitu ze ścianą. Po wyschnięciu wygładzić masa szpachlową.
      4. Albo tak jak w punkcie 3, lub wtopienie taśmy papierowej jednocześnie na ścianę i na sufit.
      5. Można wykonać to zwilżonym ławkowcem, ale oczywiście zagruntowanie ma również swoje plusy.

       
      • Marek

        26 lutego 2014 o godz. 12:39

        Szpachlowałem kiedyś trochę, ale nigdy nie doszedłem do takiego poziomu, aby nie było potrzebne szlifowanie papierem ściernym (a pracowałem z takimi fachowcami). Tylko to były czasy – 2x szary gips i na koniec 1x Cekol.
        Na Uniflota jeszcze się nie zdecydowałem, na razie czytam czego się teraz używa. Wiem, że jest bardzo polecany i ciężko się go szlifuje, a skoro wszyscy radzą pracować systemowo (skoro płyty Knaufa to i szpachle też) to o nim wspomniałem. Widziałem go w kilku hurtowniach w mieście, ale w żadnej nie było tej szpachli używanej po Uniflocie. Jest Nida Start i Finisz ale nie wiem czy jest to coś warte.
        Wszędzie tam gdzie trzeba używałem taśmy ślizgowej i akustycznej, zgodnie z Pana poprzednimi poradami 😉

         
        • Andrzej

          26 lutego 2014 o godz. 21:10

          Jak już pisałem wcześniej, ja używam do zwykłych płyt g/k firmy Knauf masę szpachlową – Fugenfüller Leicht. Używam jej zarówno do szpachlowania Q1 jak i Q2. Nigdy tez nie miałem problemów z tą masą szpachlową. Bardzo dobrze się rozprowadza i bardzo dobrze się szlifuje. Uniflot jest bardzo ciężki do szlifowania po wyschnięciu i ja używam go tylko do płyt perforowanych, gdzie nie ma miejsca na wtapianie taśm typu fizelina, czy papier. Dlaczego monterzy w Polsce preferują tylko Uniflot, tego nie wiem. Ja pracuję zagranicą na produktach niemieckich i nigdy nie miałem problemów. W Niemczech osobiście nie spotkałem monterów którzy wykonywaliby szpachlowanie ścian, czy zwykłych sufitów Uniflotem, czy Vario. Tymi masami szpachluje się tylko gdy jest to wpisane w projekt wykonawczy. Zauważyłem jednak że są niekiedy dość spore różnice pomiędzy produktami tej samej firmy wykonanymi w Polsce i w Niemczech, a nawet rozwiązaniami systemowymi tych samych firm.

           
  8. Marek

    8 maja 2014 o godz. 23:56

    Witam serdecznie,
    Przy okazji gratuluje pomysłu na stronę, było by dobrze aby „fachowcy” częściej na nią zaglądali.
    Moje pytanie dotyczy połączenia ścianka działowa z płyt K-G z sufitem betonowym (ścianka na stelażu metalowym, podwójne obłożenie, blok z końca lat 70-tych, wielka płyta). Ścianka została postawiona i czeka obecnie na spoinowanie, szpachlowanie i gładź. Płyty K-G zostały tak docięte aby między nimi a sufitem pozostała szczelina na około 5mm. Zrobiono to w celu pozostawienia miejsca na potencjalnie uginający się sufit. Czy słusznie? Czym ta szczelina powinna być wypełniona? Logika (i informacje na stronie producentów suchej zabudowy) podpowiada że powinno być to połączenie elastyczne (nie tylko ślizgowe). Jaka jest Pańska opinia? Pytam o to, gdyż fachowcy, którzy mają zająć się między innymi spoinowaniem, chcą mi tam wepchnąć typowy materiał do spoinowania (np. typu Senim C86). Czy słusznie? Wydaje mi się że w ten sposób powstanie połączenie sztywne, które kłóci się z założeniami (uginający się sufit) i w efekcie przeniesie potencjalne naprężenia na samą ściankę działową doprowadzając np. do pęknięć w pionie. Czy moje rozumowanie jest słuszne? Jak należy wykończyć to połączenie?

     
    • Michał

      26 lipca 2014 o godz. 10:50

      Witam

      Panie Andrzeju w tym temacie nie ładują się zdjęcia od dłuższego czasu. Można to naprawić ? Podobnie w drugiej części „szpachlowania” Pozdrawiam

       
  9. Łukasz

    15 grudnia 2014 o godz. 07:52

    Witam Panie Andrzeju!
    Mam pytanie odnośnie łączenia płyt gk.
    Czy można łączyć płytę gk krawędzią spłaszczoną z krawędzią ciętą po uprzednim sfazowaniu?

     
    • Andrzej

      16 grudnia 2014 o godz. 21:30

      Jak najbardziej tak.

       
  10. Łukasz

    29 września 2015 o godz. 02:16

    mam pytanko do majstra Andrzeja, uważam że można się tak do Pana zwracać z uwagi na wiedzę jaką pan posiada, mianowicie czy taki zestaw materiałów budowlanych spełni oczekiwania oczywiście przy odpowiednim zastosowaniu,
    http://ifotos.pl/zobacz/IMAG0399j_shrnpss.jpg http://ifotos.pl/zobacz/IMAG0398j_shrnpse.jpg
    Drugie pytanko mam odnośnie spoinowania płyt o krawędziach ciętych, czy w szczelinę nałożyć masę szpachlowa poczekać aż wyschnie zassa trochę masę a następnie wykonać łączenie na taśmę papierową?pytam bo nawet sam Knauf opisuje żeby od razu dac taśmę papierową bez czekania aż wyschnie pierwszą warstwa

     
  11. Łukasz

    29 września 2015 o godz. 02:23

    Jeszcze jedno pytanko do majstra Andrzeja, czy stosowanie profili ud jest obowiązkowe przy konstrukcjach krzyżowych dwupoziomowych?

     
  12. Marcin

    12 grudnia 2015 o godz. 19:42

    Witam Panie Andrzeju, czy najpierw należy wykonać spoinowanie wzdłużne czy poprzeczne? Czy w ogóle ma znaczenie czy najpierw wykonamy spoinowanie wzdłużne czy poprzeczne?

     
  13. Marcin

    19 grudnia 2015 o godz. 09:54

    Witam, mam pytanie do spoinowania połączeń wzdłużnych i poprzecznych. Czy najpierw należy wykonać spoinowanie połączeń poprzecznych czy wzdłużnych? Czy przy nie oryginalnej krawędzi płyty (ciętej) przylegającej do ściany należy najpierw wypełnić przestrzeń masą, odczekać jak wyschnie, położyć drugą warstwę i zatopić fizelinę czy można od razu zatopić fizelinę. Pozdrawiam

     
  14. Rafał

    6 stycznia 2018 o godz. 15:44

    Witam panie Andrzeju .Mam pytanie czy Sciany na poddaszu trzeba montowac do krokwi czy zrobic stelaz całego sufitu i skosów a pozniej stelaz scian przykrecic do tego stelaza sufitowego, okrecic płyty najpierw na scianach pozniej na sufitach i zrobic połaczenia slizgowe. Można tak?